poniedziałek, 9 grudnia 2013

1521

                                Wyobrazacie sobie Swieta Bozego Narodzenia bez choinki?
                                                     Bo mnie to przychodzi z trudem.
               A wiecie, ze mieszkam tuz obok miasteczka skad wywodzi sie tradycja choinki?
               Pierwszy dokument, w ktorym mowi sie o "drzewku bozonarodzeniowym" pochodzi
                                                        wlasnie z Selestat  z 1521 roku.
                A w kosciele St Georges, co roku pokazywana jest historia dekorowania choinki.
                                        Od jej "prapoczatkow" do czasow wspolczesnych.







               I wyglada to tak, ze pod koscielnym sklepieniem zawieszone sa choinki, udekorowane
                       od najskromniejszej i najwczesniejszej, do tej ubranej  w bombki i swiatelka:)
                   Pierwsze jest drzewko, na ktorym powieszono oplatki, ktore mialy przypominac hostie.
                   Potem choinki z jabluszkami i pierniczkami, nastepnie z papierowymi ozdobami itd...

                              Niestety w kosciele bylo bardzo ciemno, wiec wybaczcie, jakosc zdjec....








                  W Selestat, tak jak w wielu alzackich miasteczkach teraz, odbywa sie swiateczny jarmark,
                                                   a domy sa bajecznie ozdobione:))









                                                                 Milego poniedzialku!!!!

   Ps.Jest tu tez akcent polski, otoz Maria Leszczynska, mieszkajaca po sasiedzku w Lotaryngii,
                         zakochala sie w tych kolorowych, alzackich choinkach.
     I gdy zamieszkala w Wersalu , wprowadzila na krolewski dwor zwyczaj dekorowania  choinek:))
                                                                




44 komentarze:

  1. Trochę dziwnie to wygląda, wiszące choinki ale ciekawie pokazane. O, widzę kapliczkę na przedostatnim zdjęciu ;)
    Nie mogę się już doczekać ubierania choinki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypominam sobie, z wizyty w jakims skansenie, mowiono nam, ze te pierwsze choinki, wieszano w chatach pod powala..
      Rzeczywiscie-zalapala sie, kapliczka..;)

      Usuń
  2. Te okna, ten anioł... Śliczne :)
    Rozpieszczasz i pobudzasz wyobraźnię tymi zdjęciami.
    Moc uścisków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, dziekuje za piekny komentarz, buziaki:)

      Usuń
  3. Świetnie prezentują się podwieszone choinki.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze foty slabe..Pozdrawiam:))

      Usuń
  4. Wow che spettacolo e grazie per le informazioni sull'albero di Natale!!!
    Lieta

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, te choinki podwieszone w kościele robią niesamowite wrażenie! Chciałabym to zobaczyć na żywo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, rzeczywiscie, kosciol sam w sobie jest bardzo stary, ma przepiekne witraze, do tego te choinki:))
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  6. Zwyczaj piękny, ale u mnie od paru lat stroiki świętują. Przez 53 lata towarzyszyła mi żywa świąteczna choinka. W domu rodziców były to okazałe jodły (tata leśnik). W moich domach były jodły, świerki, a czasem sosna. Od podłogi do sufitu. A potem nagle wkurzyłam się, bo choinka stała dwa tygodnie i trzeba było ją wyrzucić- szybko schły. nie pomagała nawet woda w stojaku. Stwierdziłam, że szkoda żywego drzewka i odtąd (4 lata) króluje u nas ogromny stroik położony na rozłożonym stole. Im jestem starsza, tym skromniejszy wystrój na święta robię.
    Choinki tak, ale żywe i naturalnie przybrane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w domu, w malym blokowym mieszkanku, zawsze byla sztuczna choinka, brr.U babci trzymetrowa, pachnaca pieknosc.
      Teraz zwykle obla jejmosc-zawsze zywa;) Sciskam:)

      Usuń
  7. W moim rodzinnym domu zawsze była sztuczna choinka, dlatego ja w swoim domu wprowadziłam zwyczaj żywej choinki i nie zamieniłabym już na sztuczną. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edi, to tak, jak ja. sztucznym mowie -nie!;)

      Usuń
  8. Te choinki z kościoła są niesamowite. Ale pozostałe ustrojone ulice też zachwycają i to jak!!!!! Buźki wielkie!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staraja sie Alzatczycy, staraja:)) Sciskam:))

      Usuń
  9. Ale piękne te choinki . I na ulicach domy pięknie ozdobione - cudownie . Prawdziwa atmosfera Świąt :)
    Ja niestety nie będe miała choinki - mam zwierzęta które są małymi łobuzami.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No naprawdę - obejrzałam zdjęcia jeszcze raz .Domy poprostujak z bajki :)

      Usuń
    2. Jezuuuuuuuu mam coś z klawiaturą .Domy po prostu jak z bajki :)

      Usuń
    3. Mnie sie tez czesto zdarzaja takie bledy, luzik;))
      Alzacja podczas Swiat, staje sie taka namiastka bajki.Pol Francji do nas zjezdza na Swieta Bozego Narodzenia, chodza po tych swiatecznych jarmarkach.Fajnie jest, choc dla mnie zbyt duzo ludzi;)

      Buziaki:))

      Usuń
  10. Raju, jak ja uwielbiam tu zaglądać. Tu zawsze u Ciebie znajdę coś ciekawego, jakieś fajne zdjęcia z przepięknych miejsc jak z bajki. No i tyle ciekawych rzeczy zawsze opisujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zu, dziekuje.A ja sie zawsze ciesze, ze zagladasz:)))Sciskam Cie mocno:))

      Usuń
  11. Obiecalam sobie juz od dawna ze musze zwiedzic Alzacje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ja Cie serdecznie zapraszam:))

      Usuń
  12. Bardzo ciekawie muszą wyglądać choinki w kościele, a domy są faktycznie bajecznie ozdobione. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duzo ludzi robio zdjciea(lepszym sprzetem) wiec zainteresowanie jest:)) Sciskam:)

      Usuń
  13. Bajka... nic dodać nic ująć. Fantastyczna wystawa choinek, fajnie tak popatrzeć jak zmieniała się stylizacja :)))
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ladnie wygladaly te jablkowo-piernikwe choinki, ale niestety foty wyszly beznadziejne...Nic to;) Buzka:)

      Usuń
  14. To jest klimat, w którym mogłabym mieszkać - spontaniczność mieszkańców tego miasteczka robi na mnie ogromne wrażenie! Puszczają wodze fantazji i dekorują, dużo, bogato, z rozmachem... To mi się bardzo podoba, bo to teraz jest ten jedyny czas w roku!
    Dziękuję za ciekawy wpis :)
    Pozdrawiam, Kasiu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu sie w ogole dobrze mieszka, ludzie bardzo dbaja o cale otocznie, nie tylko o to "co moje":) I bardzo to w nich cenie:))
      Buzaki:)

      Usuń
  15. U Ciebie znowu ciekawostki.
    Domki ubrane jak w bajce.
    Pozdrowienia ślę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agniesko, dzieki, ze wpadlas:) Sciskam:)

      Usuń
  16. Bajecznie i pięknie udekorowane domki. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, i w kazdej wioseczce najmniejszej teraz mamy takie dekoracje, szal:))Sciskam;)

      Usuń
  17. Ale cudne miejsca nam pokazujesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalinko, milo, ze zajrzalas, buziaki:))

      Usuń
  18. Bardzo cenna historyczna notka :) Miasto, domy udekorowane cudnie. Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako dziecko slyszalam, ze choinkiaz Alzacji sie wywodzi, ale z bede mieszkac "u zrodla"- nie przypuszczalam;))
      Pozdrawiam cieplo:)

      Usuń
  19. Kasiu, wygląda na to ,ze mieszkasz w centrum wszechświata! To musi być fajne, tyle historycznch miejsc dookoła, wiedziałas, gdzie osiąść:) Czekam na następną wycieczkę, uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi, centrum wszechswiata-ladneee:)) Buziaki:))

      Usuń
  20. Wychodzi na to że wszędzie watek polski tkwi
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celna uwaga, zwlaszcza , gdy chodzi o Alzacje. Pozdrawiam cieplo:)

      Usuń
  21. Kasiu, dziękuję za tę szczyptę tradycji:) Klimat bajkowy panuje i oryginalny pomysł z powieszeniem choinek, fajnie to wygląda:)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie mialam bloga, a juz myslalam, ze warto o tym opowiedziec i choinkowa tradycje pokazac:)

      Usuń